@wszuwarach

Poczytaj sobie piec

Ciekawostki , Opowieści | 2018-09-25

Poczytaj sobie piec

Dawno, dawno temu przyszedł czas, gdy w pańskich rezydencjach centralne ogrzewanie zaczęło wypierać piece. Kaflarze musieli poszukać nowych rynków zbytu i znaleźli je…  w wiejskich chałupach. Trzeba było jeszcze tylko dopasować ofertę do gustów nowych klientów. Stąd na warmińskich i mazurskich piecach sprzed 200 lat można spotkać komiksy i Kubę Rozpruwacza.

Gdy ogląda się zdjęcia robione w mieszkaniu, zwykle na drugim planie znajduje się niechciany gość – nudny i smutny biały kaloryfer. No ale przecież nie sposób pozbyć się z domu tego urządzenia, bo jeszcze bardziej niż jego brzydota doskwierać będzie nam zimno. Pozbyć może się nie da, ale urządzenie grzewcze wcale nie musi szpecić. Może być nawet najlepszą ozdobą - wiedzieli o tym świetnie nasi przodkowie.

Żołnierze na koniach - kafle warmińskie i mazurskie

Wojskowe scenki na kaflach warmińskich

Kozak namalowany na kaflu mazurskim Żołnierze z bronią na kaflach warmińskich i mazurskich

Częstym motywem pojawiającym się na warmińskich i mazurskich kaflach byli żołnierze wszelkich armii.

Słowo klucz, które mówi wszystko w tym przypadku, to kafle. Już w średniowieczu przestały pełnić funkcję tylko użytkową, a z czasem fantazja ich twórców jeszcze rosła. Chyba najsłynniejsze są te holenderskie z Delft, które naśladowano w całej Europie. Od XVII wieku inspirowane nimi wyroby zaczęły powstawać także na Pomorzu i Warmii – ośrodki kaflarskie istniały m.in. w Gdańsku, Elblągu i Tolkmicku. 

Najpierw ozdobne kafle spotkać można było w pańskich domach, ale w XVIII-XIX wieku na scenę wkracza twórczość ludowa. Podobnie jak w przypadku dworskich, bardzo ciekawe wyroby proponowali zduni z Warmii i Mazur (najprężniejsze zakłady działały w okolicy Szczytna, Pasymia i Nidzicy)   

Rzemieślnicy starali się trafić jak najlepiej w gust nowych klientów, więc na kaflach przedstawiane były codzienne sytuacje i symbole ważne dla żyjących wtedy ludzi. Można znaleźć na nich konika weselnego, którego zadaniem jest zapewnienie gospodarzom dostatku i obfitość wszelkiego dobra (do którego zaliczano także dzieci), ale też ludzi przy pracy, motywy wojskowe (żołnierze napoleońscy, kozaccy bądź z innych armii), myśliwskie, przyrodnicze i krajobrazy... To prawdziwa kronika wiejskiego życia opisująca co się ciekawego wydarzyło, co warto zapamiętać, udokumentować.

Słuchai rozkaza - kafel mazurski przedstawiający złego pana i sługi

Moi panie wójcie już się nad nami zmiłujcie - pan bije chłopów - rysunek na kaflu mazurskim

Zły wójt prowadzi kozę - kafel mazurski  Baba z cyckami i powóz - malowane kafle mazurskie i warmińskie

Na kaflu mógł się znaleźć okrutny wójt z  kijem, który gnębił dzierżawców. Bywało, że rysunki miały charakter satyryczny (pan z kozą na sznurku), a nawet bardzo frywolny (baba z cyckami).

Ba, często obrazkom towarzyszyły napisy, a nawet dialogi, tworząc na wiejskich piecach swoiste komiksy. “Przeczytanie” warmińskiego czy mazurskiego pieca to bardzo ciekawe doświadczenie - napisy są w języku polskim albo niemieckim, czasami poważne, a czasami żartobliwe. W Muzeum Mazurskim w Szczytnie jest nawet kafel, który pokazuje, że mieszkańcy tych terenów śledzili wydarzenia na świecie. Mianowicie znajduje się na nim rysunek stwora (wilkołaka?) i podpis „Jam jest Kuba, co kobity duszę” – prawdopodobnie chodziło autorowi o Kubę Rozpruwacza, który grasował po londyńskich zaułkach w 1888 roku. 

Jam jest Kuba co kobity dusi - Kuba Rozpruwacz jako wilkołak na kaflu mazurskim

Dziwaczne zwierzęta i stwory, a nawet wilkołak, symbolizujący Kubę Rozpruwacza (kafel pośrodku) - warmińskie i mazurskie piece są prawdziwą kopalnią ciekawostek z dawnych czasów.

Kobiece zajęcia - rysunki na kaflach warmińskich i mazurskich

Kobiece zajęcia uwiecznione na kaflach

Tradycyjne kafle wytwarzane były z gliny – najlepsza była ta średniotłusta i żelazista. Początkowo mazurskie kafle miały odcień rudo-liliowy, z czasem doszły kolejne kolory. Do barwienia używano tlenków metali chromu do barwy żółtej, miedzi do zielonego, żelaza do brązu, kobaltu do niebieskiego (ten był najdroższy). Bezbarwną warstwę dawał zaś tlenek ołowiu. Kaflarze wykorzystywali też farby podszkliwne, by malować obrazki.

Odkąd rozpowszechniły się kaloryfery i centralne ogrzewanie, praca zdunów-artystów traktowana była po macoszemu. Niepotrzebne już, zajmujące tylko w domu miejsce, piece rozbierano, a kafle bez sentymentów wyrzucano na gruz. Teraz jednak piece wracają do łask, docenia się też ich zabytkowy walor. Znaleźli się ludzie, którzy chcą ocalić pamięć o nich – o informacje na temat zabytków tego typu prosi Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu.  Ich celem jest zrobienie dokumentacji pieca, zanim zniknie. 

Zaś mazurskie i warmińskie kafle oraz namalowane na nich obrazki inspirują artystów. Współczesną ich interpretacją są m.in. wyroby Kaflarni Warmińskiej. Oprócz dużych kafli piecowych, wytwarzane są tam też małe repliki, które mogą służyć np. jako podkładki pod szklanki czy małe dekory kuchenne. Nawet więc  jeśli w domu nie ma pieca, można sobie sprawić kilka wyjątkowych kafelków i cieszyć się nimi przy porannej kawie.

Kafle warmińskie i mazurskie - zegar, gwiazda, kwiat

Pies, ptak i rozeta - rysunki na kaflach mazurskich

Kobieta z grabiami, kobieta z ptaszkiem - rysunki na kaflach warmińskich i mazurskich

Malowane kafle z mazurskiego pieca

Komiks na kaflach mazurskich. Scenki pokazujące zabawę: gra w karty, gra na skrzypcach, tańce, picie wódki

Komiks na kaflach mazyurskich

Polowanie na egzotyczne zwierzęta

Słoń i wielbłąd na kaflach mazurskich i warmińskich

Motywy religijne na kaflach mazurskich

Motywy religijne na kaflach mazurskich

Postacie żołnierzy na kaflach mazurskich

Pejzaż warmiński na kaflach

Konik weselny czy jednorożec - wizerunek z kafla mazurskiego. Postać żołnierza w wysokiej czapce

Konik mazurski zwany też warmińskim i weselnym w otoczeniu żołnierzy

Konik mazurski, zwany też weselnym lub warmińskim na kaflu

Dodaj komentarz

 (z http://)

Poczytaj w Szuwarach