Szukaj na blogu

Szukaj

Letycja Pietraszewska

Twórcy | 2018-11-14

Letycja Pietraszewska

Letycja Pietraszewska to artystka zarówno rodem z Warmii i wielkiego świata. Wychowana w pięknym zakątku pod Jonkowem, gdzie jej rodzice prowadzą gospodarstwo rolne, a do niedawna jeszcze także agroturystyczne. Z dala od zgiełku, miasta, a nawet sąsiadów. Tu kształtowała się jej wrażliwość, twórcza wyobraźnia i estetyka. 

„Wychowałam się w naprawdę pięknym miejscu, z dala od wsi, na górce z pięknym widokiem, wśród natury, ale i z dala od koleżanek, siostry były starsze i mało mną zainteresowane, więc po szkole zawsze sama wymyślałam sobie zabawy. Głównie na dworze. Wydaje mi się, że to głównie te zabawy mnie ukształtowały. Dzieciństwo do tej pory to moja jedna wielka nostalgia.”

Stąd wyjechała do Londynu. W zasadzie nie miała zamiaru tam studiować, jednak wszystko potoczyło się inaczej i ostatecznie wylądowała na londyńskiej uczelni University of Westminster jako studentka wydziału Art and Design. Tam odkryła, że właśnie glina jest tą materią, w której czuje się najlepiej. Uczyła się pod okiem uznanych plastyków, którzy nie tylko pokazali jej techniki pracy z gliną, warsztat ceramika od kuchni, ale wskazali jej drogę do szukania swojej artystycznej tożsamości.

Obejrzyj więcej prac Letycji Pietraszewskiej

A rodziła się ona na styku dwóch światów – studenckiego minimalizmu, przelotności i jedzonych w biegu fast foodów i artystycznego blichtru londyńskiego świata sztuki, galerii, muzeów. Tak narodził się dyplomowy projekt Letycji „Sterta śmieci” - forma jednorazowych papierowych i plastykowych naczyń zamknięta w porcelanowej, delikatnej materii, z nutą angielskiej wykwintnej elegancji.  Delikatna, ceramiczna wieża pogniecionych, zużytych kubków i talerzyków, trochę jak z wizji Salvadore'a Dali, trochę postmodernistycza prowokacja. Dla mnie bomba. 

„Na studiach dużo chodziliśmy po galeriach oraz muzeach. Na pierwszym roku byliśmy na wycieczce po czołowych fabrykach porcelany oraz Wedgwooda. Piękne naczynia, różnorodność form, wzorów i ozdób. Piękne rysunki, szlachetny materiał i bogactwo. Zatęskniłam za takimi zastawami i celebracją jedzenia. Nasz współczesny świat wyglądał nieco inaczej. W domu miałam kilka kubków i cztery talerze. Wychodząc rano do pracy mijałam sterty śmieci, głównie opakowania jednorazowe. Na ulicach królowały napisy „take away”. Moja praca dyplomowa była refleksją na ten temat.  Odlewałam plastikowe, aluminiowe i papierowe opakowania w porcelanie. Formowałam z nich ozdobne sterty śmieci. Plastikowe odlane z porcelany kubeczki łączyłam z klasycznymi uszkami, dziubkami zachęcającymi do użycia i posiadania." 

Praca dyplomowa Letycja Pietraszewska

 Praca dyplomowa Letycji Pietraszewskiej

Po latach w Londynie, z przygodą w Nowym Jorku w przelocie, Letycja wróciła do rodzinnego Kawkowa. Pomaga rodzicom w gospodarstwie, opiekuje się dwójką dzieci i w międzyczasie tworzy sztukę użytkowo-artstyczną. Jej porcelanowe kubki będące odwzorowaniem wszechobecnych jednorazówek – zarówno w wersji zgniecionego, „zużytego” pojemnika, jak i zwykłego, wręcz ordynarnego plastikowego kubka z szykownie zdobionym uchem w stylu wiktoriańskim stały się ikoną twórczości Letycji. 

Formy użytkowe jej autorstwa -  jak misy, dzbany, patery – często nawiązują do przyrody – fakturą, kolorystyką, kształtem – dzban przypominający konar drzewa czy nogę słonia, patery imitujące kawałek drewna, cukiernice w formie jaja... Lecz obok nich znajdziemy w jej pracowni dzieła czysto dekoracyjne, prowokacyjne, intrygujące, niepokojące – wychodzące ze ściany ręce, twarz „wykluwającą” się z jakiejś materii, nie-sielskie i nie-anielskie anioły...

Letycja Pietraszewska to dziewczyna sprawiająca wrażenie zwyczajnej, spokojnej, sympatycznej dziewczyny zżytej z przyrodą. Jednak jej prace zdradzają ją jako osobę o szalonej wyobraźni, fantastycznych wizjach, wnikliwie analizującej rzeczywistość, z której robi artystyczne kolarze. 

Letycja Pietraszewska

Dodaj komentarz

 (z http://)

Poczytaj w Szuwarach