@wszuwarach

Konik na nowe życie

Ciekawostki | 2018-07-10

Konik na nowe życie

Nazywają go konikiem weselnym, mazurskim albo warmińskim, ale zadanie ma jedno - sprawić, by młoda para żyła długo i szczęśliwie, w bogactwie i zdrowiu. Kiedyś zdobił piecowe kafle i inne domowe przedmioty, dziś inspirowane nim figurki to oryginalny pomysł na ślubny prezent. 

Wio koniku mazurski

Konik odgrywał ważną rolę już od swatów. Na warmińskich i mazurskich wsiach tradycją było, że rajek, czyli swat, przyjeżdżał na pierwszą wizytę do dziewczyny z główką kapusty pod pachą. Przed samym wejściem dawał rumakowi nadgryźć kawałek kapuścianej głowy - potem ten rekwizyt służył mu do zagajenia rozmowy. - Była u nas w ogrodzie koza, czy sarna, głowa kapusty została uszkodzona. Doszedłem tutaj po tropie i chciałem zobaczyć tę sarnę - mówił rajek. I już wiadomo było, że chodzi o panienkę z tego domu. 

Potem, gdy zostało ustalone, że młodzi mają się ku sobie, a rodzice zgadzają się na mariaż, do gry wchodził “proszek” i jego dzielny rumak. Zadaniem proszka, czyli mistrza ceremonii zapraszającego na wesele, było zrobienie jak największego szumu wokół uroczystości. Ruszał więc w drogę odświętnie przystrojony, z szarfą przewieszoną przez pierś i z kolorowymi chusteczkami na ramionach. Gdy dotarł do obejścia gospodarza, którego miał zaprosić, strzelał głośno z bicza, po czym wjeżdżał konno do izby i wygłaszał formułkę zaproszenia. I nikt się nie obrażał, że mu koń zabłoconymi kopytami podłogę powala Bo taki gość w domu, to był honor i dobra wróżba dla rodziny. 

Figurka konika weselnego to oryginalny pomysł na prezent ślubny    Konik weselny, zwany też mazurskim albo warmińskim - wizerunek z zabytkowego kafla. Fot. Muzeum Warmii i Mazur.   

Konik weselny ze starego kafla i jego współczesna interpretacja.

Wiśta po szczęście i dostatek

Ale ta najmocniejsza konikowa magia zaczynała działać w dniu ślubu. Parę młodą do ołtarza musiał koniecznie wieźć powóz zaprzężony w siwka. Konik był na tę okazję od dłuższego czasu specjalnie karmiony owsem i innymi przysmakami, by boczki miał równe, a sierść lśniącą. Grzywę i ogon szczotkowano, a potem wplatano w nie wstążki. Jak wyglądał weselny konik można obejrzeć np. na zabytkowym kaflu piecowym z 1794 roku.

Dobrze prezentujący się konik weselny wróżył powodzenie małżeństwu. Dbano więc o niego, pielęgnowano. Gdy był dobrze odżywiony zapowiadał dostatek i brak trosk finansowych, pięknie przystrojony oznaczał lekkie życie, raźny krok i werwa rumaka - dobre zdrowie, wigor.

Ważne było też umaszczenie - koniecznie musiał to być siwek, żeby nie umierały zrodzone z małżeństwa dzieci. Każda konikowa cecha była obserwowana i interpretowana na poczet przyszłych losów nowej rodziny. Starano się więc by rumak był bez skazy i przykładano wagę do każdego szczegółu wyglądu zwierzęcia oraz zaprzęgu. Bardzo dbano też o konie konie gości. Po wyprzęgnięciu z wozu, były szczotkowane i karmione po pańsku - owsem i innymi przysmakami. Ich dobry wygląd też wróżył szczęście młodej parze.

Przeczytaj też: Co przynosi szczęście młodej parze

By przedłużyć czas działania dobrej magii konika, nowy dom małżonków zdobiono jego wizerunkami. Pojawiały się one na przedmiotach codziennego użytku i na honorowych miejscach - np. na kaflach piecowych, które przetrwały do dziś. Właśnie malunek przedstawiający konika weselnego zdobi najstarszy malowany kafel z regionu Warmii i Mazur - ma niemal 250 lat. Ale podobnych kafli wytwarzano wiele - fantazyjnie przystrojone koniki malowane były solo lub z jeźdźcem - prawdopodobnie był to mistrz ceremonii. Największą ich kolekcję można oglądać w Muzeum Mazurskim w Szczytnie. Warto je odwiedzić, bo oprócz konikowych, jest tam jeszcze wiele innych malowanych kafli - oryginalnych, zabawnych, świetnie zachowanych. To prawdziwa obrazkowa kronika wiejskiego życia.

Plakat Olsztyńskich Dni Folkloru z konikiem warmińskim   Konik warmiński - logo dożynek centralnych w Olsztynie 1978

Dożynki Centralne 1978 w Olsztynie i Olsztyńskie Dni Folkloru - konik warmiński często gościł na plakatach

Oryginalny prezent weselny

Konik weselny początkowo miał zapewniać szczęśliwe i zgodne pożycie małżeńskie, z czasem stał się też dobrą wróżbą na początek każdego ważnego przedsięwzięcia. Jego wizerunek inspiruje także współcześnie - często wybierany był na symbol wydarzeń związanych ze sztuką ludową i folklorem, a nawet znajduje się na szyldach regionalnych restauracji. 

Jest też natchnieniem dla artystów, którzy tworzą mniej lub bardziej udane wizerunki koników weselnych. Jedne z najpiękniejszych pochodzą z Kaflarni Warmińskiej, pracowni ceramicznej Eleonory i Rafała Toś

Zobacz: pomysły na ślubne prezenty

Nie są to kopie rumaków z tradycyjnych kafli, ale inspirowane nimi figurki o charakterystycznym kształcie zdobione w bardzo różny sposób. Wśród nich znajdziemy koniki malowane w folkowe wzory, zdobione reliefami w mazurskim, albo fantazyjnym stylu. Niektórych ozdobą jest oryginalne szkliwienie - są wśród nich koniki nakrapiane, błyszczące kobaltowe, białe jak suknia ślubna, w delikatnych barwach i w bardzo intensywnych… Są malutkie - mierzące zaledwie kilka centymetrów i dorodne ogiery, które na swoim grzbiecie są w stanie unieść tyle szczęścia, by wystarczyłoby na naprawdę duże przedsięwzięcie.

Koniki weselny z Kaflarni Warmińskiej to bardzo piękny i oryginalny pomysł na prezent ślubny. Być może  dlatego, że oprócz urody twórcom udało się zakląć w nim odrobinę konikowej magii? 

W każdym razie figurka to ciekawy pomysł na symboliczny podarunek weselny - nie zajmie zbyt wiele miejsca, nie zdominuje pomieszczenia, a wyrabiana w rodzinnej manufakturze jest przesycona dobrą energia jej twórców. Nie wyjdzie też raczej z mody - w końcu weselne koniki zdobią mazurskie i warmińskie domy już od trzech wieków i nadal prezentują się doskonale.

Konik weselny na biurku

Konik weselny to ciekawy pomysł na prezent - piękna i oryginalna pamiątka po wyjątkowym dniu.

Dodaj komentarz

 (z http://)

2 komentarzy

Izabela


2019-08-21 11:40:58

Mam takiego konika. Mama kupiła mi go na Święcie Ziół w Olsztynku, bo nie mogłam się od niego odkleić.???? A to po 20 latach małżeństwa... Mój konik jest nakrapiany farbą w dużej ilości łatek granatowych na piaskowym tle.

Hania


2018-07-13 16:13:35

Piękne koniki i wspaniała historia! Kocham Warmię i Mazury prawie tak samo jak moje Podlasie

Poczytaj w Szuwarach