@wszuwarach

Kama Michalska - Tygiel Warmiński

Twórcy | 2018-09-28

Kama Michalska - Tygiel Warmiński

Kama wychowała się na Warmii w niewielkiej wsi pod Olsztynem. Jej dom jest pełen książek, muzyki i odrobimy przytulnego chaosu. Dookoła niego stary, nieco dziki ogród z wiekowymi drzewami, pomiędzy którymi wiszą hamaki i rośnie domek na drzewie. Nic dziwnego, że dorastając w takim otoczeniu pokochała przyrodę, włóczęgi po lesie i wietrznych łąkach, zaczytywała się w książkach, z których odkrywała moc natury, ziół i lokalnych wierzeń. A wszystko to spełniało się w kuchni Babci, która snuła opowieści o smakach, zapachach i inne magiczne historie. I tak Kamila stała się wiedźmą - „tą, która wie”. 

Wie o sile dzikich roślin, ich magicznych i fizycznych właściwościach, smakach, zastosowaniu. Nie tylko potrafi zrobić z tej wiedzy użytek i uwarzyć fantastyczne potrawy z zaskakujących składników, to jeszcze dzieli się tą wiedzą na blogu i różnych warsztatach z zastosowania w kuchni i kosmetyce dziko rosnących roślin. 

Magię ziół i kwiatów zamyka w ręcznie robionych świecach – na każdą chwilę innych – wiosennych, jesiennych, na radość i zadumę, w tabliczkach pełnych zapachu, aromatycznych mgiełkach na różne okoliczności – dobry sen, dobre lato i innych wyrobach, miłych ciału i naturze. „Z zupełnie czystym sumieniem mogę też zapewnić, że żaden z moich produktów nie był testowany na zwierzętach” - zapewnia Kamila - „Chociaż.... Głównymi testerami są mój mąż (kawał zwierzaka) i dzieciaki (nooo, to trawdziwe bestie).”

Kamila to taka przysłowiowa „równa dziewczyna z sąsiedztwa”, do tańca i do różańca. No, może z tym różańcem to nie bardzo dosłownie, w każdym razie można z nią i konie kraść i wina się napić. Poznałyśmy się właściwie poprzez naszą wspólną pasję – w grupie tanecznej, gdzie wspólnie szargamy nasze nie aż tak młode już kości. Tak się zaczął romans Szuwarów z Tyglem, a potem okazało się, że mamy do siebie blisko nie tylko poprzez wspólną słabość do tańca, ale też zamiłowanie do przyrody, wiejskiego „sielskiego” życia, ale także w sposób dosłowny, bo Tygiel Warmiński, to sąsiad zza między, z pobliskiej wsi. I tak oto do Szuwarów zawitała sąsiadka z Tygla Warmińskiego (oraz jej urocza menażeria do testów ;) ). 

Dodaj komentarz

 (z http://)

1 komentarzy

Ewa


2018-10-03 00:28:06

Jestem bezgranicznie zakochana w świecach z Tygla Warmińskiego. Są czarodziejskie. Ślicznie wyglądają i są przepiękną ozdobą domu. Kocham, kocham, kocham

Poczytaj w Szuwarach